Listonosz św. Brata Alberta

Jeśli chcą Państwo być informowani o aktualnościach i wydarzeniach w placówkach św. Brata Alberta prowadzonych przez Koło Wrocławskie TPBA, to prosimy o wpisanie swojego adresu e-mail:

Wroclaw.pl: sytuacja osób bezdomnych podczas epidemii
Autorstwo / redakcja: adm-ok   
czwartek, 23 kwietnia 2020 13:02

Los osób bezdomnych w czasie bieżącego kryzysu opisuje portal Urzędu Miejskiego — Wroclaw.pl:

„W pięciu placówkach Wrocławskiego Koła Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta mieszka ponad 650 osób.   55 kolejnych przyjął na czas epidemii WrOPON.   Codziennie z prośbą o pomoc zwracają się kolejni potrzebujący.   Również tacy, którzy nigdy wcześniej nie byli dotknięci problemem bezdomności.

Sytuację potwierdza Filip Filipiak z Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta. – O tej porze roku normalnie nie powinno być tylu osób w potrzebie. To dość zatrważające zjawisko. Do naszych placówek puka wielu, których nigdy u nas nie było.

W normalnych warunkach, większość osób bezdomnych z Wrocławia pracuje. W powrocie na rynek pracy pomaga im m. in. Wrocławska Spółdzielnia Socjalna, która świadczy na rynku szereg usług – od prac porządkowych, przez pielęgnację zieleni, po usługi remontowo-budowlane, czy renowację mebli.

- Wielu naszych podopiecznych straciło pracę. Teraz wszystko zostało zamrożone – mówi Filip Filipiak.

Dzień Ludzi Bezdomnych (14 kwietnia, zainicjował go kiedyś Marek Kotański), przeszedł w tym roku praktycznie bez echa. Zawsze zresztą przechodzi bez echa. Osoby dotknięte bezdomnością w zdecydowanej większości nie zwracają na siebie większej uwagi. – Rzadko spotykamy osoby, które wyglądałyby na bezdomnych. Etap tzw. „gigantów” mamy już za sobą – mówi Filip Filipiak.

Większość z nich na co dzień, krok po kroku, stara się wracać do normalności. Zdobywać kwalifikacje, pracę, czasem pokonywać nałóg, na nowo się odnajdywać. Tym razem – pozamykani w placówkach – są dla nas niewidoczni po dwakroć. Tym więcej znaczą teraz gesty pomocy.

Ani noclegownie ani wrocławska ogrzewalnia nie były finansowo przygotowane na epidemię. Teraz, kiedy ich podopieczni nie mogą opuszczać placówek, muszą zapewnić im m.in. pełne wyżywienie, czyli trzy posiłki dziennie.

- Mówiąc wprost kończą się nam pieniądze, bez których ci ludzie będą wegetować i żyć w bardzo złych warunkach – piszą pracownicy Towarzystwa Pomocy im. Św. Brata Alberta. Każdy, kto chciałby pomóc podopiecznym Towarzystwa, może to zrobić za pośrednictwem tej zbiórki: #BRATWPOTRZEBIE - Wrocławianie razem dla Brata Alberta.

Trudno jest oszacować liczbę osób bez dachu nad głową, żyjących jak współcześni nomadzi, zbieracze. Część z nich nie korzysta nawet z noclegowni. Czasem jedyne docierające do nich formy pomocy to ciepły posiłek ze Streetbusa. Takich posiłków streetworkerzy z Fundacji Homo Sacer wydają dziennie ponad 180.

[…]

Równolegle do działań stałych, takich jak wsparcie Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta, dodatkowe inicjatywy podejmuje w zaistniałej sytuacji gmina Wrocław:

Na czas epidemii w noclegownię zamieniona została Izba Wytrzeźwień przy ulicy Sokolniczej. Nocleg i ciepły posiłek znalazło w placówce 55 osób (przeczytaj: WrOPON w czasie epidemii pomaga osobom bezdomnym).

Gmina przystąpiła także do Wrocławskiej Spółdzielni Socjalnej i będzie wspierać podmioty ekonomii społecznej.

Z inicjatywy wrocławskiego MPK przedłużono również do 31 maja projekt Streetbus. W jego ramach na ulice Wrocławia codziennie wyjeżdża bus rozwożący posiłki osobom potrzebującym (Streetbus dla bezdomnych wraca na ulice Wrocławia). Busa użyczyło MPK, posiłki przygotowuje Fundacja Homo Sacer”.

 

Źródło:
https://www.wroclaw.pl/rozmawia/sytuacja-osob-bezdomnych-podczas-epidemii

 

Jeżeli masz przekonanie o słuszności podejmowanych przez nas działań, prosimy Cię o wsparcie:

Przelew online

 
   
-->