Listonosz św. Brata Alberta

Jeśli chcą Państwo być informowani o aktualnościach i wydarzeniach w placówkach św. Brata Alberta prowadzonych przez Koło Wrocławskie TPBA, to prosimy o wpisanie swojego adresu e-mail:

Życie Podkarpackie: rozmowa z Wiesławem Pietrzakiem, odtwórcą głównej roli w filmie "Skopani"
Autorstwo / redakcja: Życie Podkarpackie - wywiad z Wiesławem Pietrzakiem   
piątek, 30 października 2009 13:52

Wiesław Pietrzak był bezdomnym alkoholikiem. Dziś pomaga innym radzić sobie z tym problemem. [foto: H. Lewkowicz]Życie Podkarpackie:
Poszedłem po ćwiartkę i przestałem pić

Rozmowa z Wiesławem Pietrzakiem, byłym bezdomnym, odtwórcą jednej z głównych ról w filmie „Skopani”

Wiesław Pietrzak – łodzianin, były bezdomny i alkoholik. Zagrał w filmie Skopani, którego projekcja w Centrum Kulturalnym zainaugurowała obchody XXII Międzynarodowego Dnia Walki z Ubóstwem w Przemyślu, obchodzonym 20 października. Wiesław Pietrzak był gościem w Przemyślu.

Wiesław Pietrzak był bezdomnym alkoholikiem. Dziś pomaga innym radzić sobie z tym problemem.

Pan wie co to znaczy żyć w bezdomności.

– W moim przypadku spowodowała to choroba alkoholowa. Po wypadku nie mieli co ze mną zrobić i wysłali mnie do schroniska Brata Alberta w Łodzi. Nie czułem się jednak tam dobrze. Nie umiałem się tam odnaleźć. Już wtedy wiedziałem, że chcę z tego wyjść. Status bezdomnego miałem dwa i pół roku. Odszedłem z tamtego schroniska i pojechałem do Wrocławia. W międzyczasie byłem jeszcze u Kotańskiego w Warszawie.

We Wrocławiu poszedł pan na terapię.

– Wiedziałem, że chcę być innym człowiekiem. I taki cel sobie postawiłem.

Jak przestał pan pić?

– Dopiero niedawno, w dziesiątą rocznicę mojego życia w trzeźwości uświadomiłem sobie ten paradoks. Szedłem po ćwiartkę, bo więcej nie miałem pieniędzy. Okazało się jednak, że szedłem po to, by przestać pić. Wszedłem do otwartego kościoła. Nie powiem, żebym się modlił wtedy, bo wtedy już chyba nie pamiętałem pacierza. Podszedł do mnie ksiądz, który był opiekunem grupy AA. Porozmawiał ze mną, dał mi jedzenie i adres grupy, do której mam się zgłosić. I ja już po tę ćwiartkę nie poszedłem. Był 6 sierpnia...

Wierzy pan, że to Opatrzność kierowała pana krokami?

– Mówię zawsze, że Siła Wyższa nade mną czuwała. Potem postawiłem sobie taki cel, żeby kiedy już rozpocznę pracę, najpóźniej po drugiej wypłacie, pójść na sublokatorkę. I tak się stało. Zacząłem pracować w kuchni, tam u Brata Alberta i tam pracuję do dziś. Działam też w ruchu AA i tego się nigdy nie wyrzeknę.

Jak trafił pan do filmu?

– Za sprawą kierownika Dariusza Dobrowolskiego. To jest dusza człowiek, dla którego schronisko to drugi dom. W filmie pokazujemy codzienne życie bezdomnych.

Co by pan powiedział ludziom, którzy chcieliby sobie poradzić z podobnym problemem?

– Przede wszystkim trzeba zadać sobie pytanie „kim jestem i kim chcę zostać”. Trzeba chcieć, bo na siłę, za kołnierz, nikogo się nie zaprowadzi.

Stracił pan przez alkohol coś, czego już nie dało się odzyskać?

– Na pewno straciłem zaufanie wielu ludzi. Na szczęście zaufanie mojej mamy udało mi się już odzyskać, chociaż trwało to bardzo długo. Teraz, na premierze filmu powiedziała mi „Wiesiu, ja cię zawsze chciałam widzieć takim, jakim jesteś dziś, a nie takiego jak na tym filmie”. Wiem jedno – dla takiej chwili warto żyć.

* * *

Próg interwencji – 351 złotych

XXII Międzynarodowy Dzień Walki z Ubóstwem obchodzony był 20 października. W ubóstwie żyje około 1,5 miliarda ludzi na świecie, choć szacowanie tej liczby jest trudne, gdyż ta sama kwota na jednego mieszkańca w różnych rejonach geograficznych oznacza inny standard. Według kryteriów Unii Europejskiej i OECD w ubóstwie żyje 60 procent społeczeństwa Polski. – W Polsce jednym z kryteriów jest minimum socjalne. To minimum wynosi około 900 złotych netto na osobę w rodzinie. Jest to granica ostrzegająca przed popadnięciem w ubóstwo. Drugą kategorią jest próg interwencji socjalnej. Dziś on wynosi 351 złotych netto na osobę w rodzinie i 477 złotych na osobę samotną. Osób z dochodami nieprzekraczającymi tego progu jest około 15 do 16 procent – mówi dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Przemyślu Mirosław Przewoźnik. W MOPS odbywały się 20 października spotkania z pracownikami tej instytucji, prelekcje i porady. W Przemyślu obchody Dnia Walki z Ubóstwem zorganizowali: prezydent Przemyśla, Wydział Spraw Społecznych UM, Centrum Kulturalne w Przemyślu, Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej, Polski Komitet Pomocy Społecznej, Towarzystwo Pomocy im. św. Brata Alberta, Caritas Archidiecezji Przemyskiej, Polski Czerwony Krzyż i Związek Emerytów, Rencistów i Inwalidów.


Artykuł pochodzi z portalu zycie.pl, gdzie został zamieszczony 28.10.2009
© 2009 by Życie Podkarpackie

Jeżeli masz przekonanie o słuszności podejmowanych przez nas działań, prosimy Cię o wsparcie:

Przelew online